Hejka!!!
Sory że nie pisałam ostatnio postu ale nie miałam czasu. Dziś jestem wykończona i padnięta. Nie dość że wakacje zakończyłam takimi jazdami to oczywiście jutro pierwszy dzień szkoły i czuje się pod psem. Jestem tak obżarta.
A więc wczoraj byłam na przyjęciu u mojej ciotki w domu w którym mieszka jej siostra i ich mama czyli moja prababcia. No i... ta prababcia miała urodziny- skończyła 88 lat. A jej córki postanowiły jej zrobić niespodziankę i zrobić imprezę. Zaprosili wszystkich wnuków i ich dzieci. A nasza rodzina jest spora. Liczyliśmy i jak się nie mylę jest 11 wnuków i 11 wnuczek więc razem jest ich 22. Ale wnuki przyjechali z dziećmi i wyszło nas 39. Cała impreza trwała 5 godzin. A co najśmieszniejsze że moja babcia tak wszystkiego dopilnowała że wszyscy się pojawili. Nawet moja ciocia Honorata z którą widziałam się 5 lat temu. Przyjechała nawet nieznana nam wszystkim osoba- ciocia Milena. Wszyscy się poznawaliśmy. Było dużo śmiechu i jak to w kuzynostwie- zazdrości. Po imprezie ja z siostrą pomogłyśmy naszej ciężarnej kuzynce sprzątać stoły i resztki jedzenia. Do domu wróciliśmy w nocy bo mamy do nich chyba ze sto kilometrów. A dziś za to byliśmy u mojego przyszłego zięcia rodziców i... gdybym miała jeszcze tą gościnę opisywać to do jutra bym nie skończyła...
Żegnam kochani!!!
XOXO sliczna096

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz